Misja

Wierzymy w to, że każda firma powstaje po to, aby rozwiązywać konkretne problemy i tworzyć rozwiązania, które pozytywnie wpłyną na życie klientów.

Naszym zamysłem nie było stworzenie największej firmy edukacyjnej na polskim rynku Forex – to stało się przypadkiem. To jeden z etapów do tego, po co naprawdę została powołana firma Fraktal Trader. A powstaliśmy po to, aby zbudować profesjonalny fundusz hedgingowy.

Wyzwanie

Wiele osób zastanawia się czy osoby tworzące firmę Fraktal Trader to zwykli szkoleniowcy, czy jednak są to osoby, które zarabiają na rynku. Wiele osób żyje w przekonaniu, że jeśli Trader zarabia na rynku, to nie powinno mu się już chcieć prowadzić szkoleń. My jednak postanowiliśmy zaryzykować, bo wiemy o tym, że bez wiedzy na temat tego rynku 95% osób straci oszczędności swojego życia.

Po co Fraktal Trader organizuje szkolenia?

Nasze szkolenia organizujemy po to, aby edukować polaków w temacie inwestowania na takich rynkach jak forex, surowce, kontrakty terminowe i kryptowaluty. Robimy to również po to, aby spośród absolwentów wyłonić najlepszych traderów i razem z nimi zbudować fundusz.

Czy Fraktal Trader podjął już jakieś działania w kierunku budowy funduszu?

Tak, aktualnie jeden z absolwentów naszych szkoleń jest w trakcie robienia licencji doradcy inwestycyjnego, która jest wymagana przez polskie prawo do tego, aby założyć taki fundusz i w legalny sposób móc zarządzać pieniędzmi klientów. Do tego czasu nasza firma będzie skupiała się głównie na edukowaniu oraz inwestowaniu w najlepszych absolwentów.

Problem

Dla przeciętnego polaka, który chce pomnażać swoje oszczędności jest dostępny szereg produktów finansowych. Jedne produkty są “całkowicie bezpieczne” a w innych otwarcie mówi się o ryzyku. Te pierwsze to lokaty bankowe, które mają z góry określony % zysku, a w razie upadku banku są zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jednak ten fundusz ma tyle środków, że nie starczy na upadłość małego banku. Produkty o większym ryzyku to zazwyczaj obligacje spółek, czy fundusze inwestycyjne. Pozwalają zarobić od 4 do 30% w skali roku. Jednak czy to naprawdę jest górna granica?

Rozwiązanie

Obecnie sytuacja wygląda tak, że inwestowanie w fundusze inwestycyjne jest obarczone ryzykiem inwestycyjnym oraz obarczone jest szeregiem opłat, które nie są zależne od uzyskiwanych przez fundusz wyników. Zatem nawet jeśli fundusz nie wygeneruje zysku, to osoba, która wykupiła jednostki uczestnictwa poniesie z tego tytułu koszty, np za zarządzanie. Może być też tak, że fundusz wygeneruje stratę na kapitale i jeszcze dodatkowo naliczy opłatę za zarządzanie. Naszą ideą jest stworzenie funduszu, który będzie zarabiał procentowo od wygenerowanego dla klienta zysku. Obu stronom będzie zależało na tym, aby uzyskać dobre i bezpieczne wyniki.